Czekoladowy sernik na zimno / Chocolate cheesecake

Zabieram się za tego posta od dobrych kilku dni... Adaś jest niesamowicie marudny i podejrzewam kolki. Pielęgniarka przy ważeniu poradziła ograniczyć kwasy w diecie i chyba pomogło - wygląda na to, że zaszkodziły mu wypijane pzeze mnie hektolitry soku pomarańczowego.

W każdym razie jest lepiej i mama w końcu znalazła chwilkę na pobyt w kuchni. Już od dawna obiecywałam zrobić ten nieszczęsny sernik i w końcu jest :)

Sernik na zimno, idealny na lato. Prosty i szybki w przygotowaniu. Nie tylko halal, ale świetny dla wegetarian - ani grama żelatyny! Moja mama nie chciała uwierzyć, że bez tego stężeje ;) A przy dobrze dobranych proporcjach masa jest na tyle gęsta, że nie trzeba dodawać nawet wegetariańskiej żelatyny (z którą nie bardzo się lubię).

Przyznam się od razu, że zwykle robię go z białą czekoladą, która idealnie współgra z malinami. Ale czasem w pośpiechu włącza się tryb idioty - chcąc maksymalnie wykorzystać krótki okres próbowałam roztopić czekoladę w mikrofali. Jak widzicie, koniec końców musiałam użyć mlecznej ;)





Składniki (na foremkę o średnicy 23 cm)
  • 600 ml śmietany kremówki
  • 600 g serka Philadelphia
  • tabliczka czekolady
  • 200 g ciasteczek digestive
  • 150 g roztopionego masła
  • opakowanie malin
  • cukier wg. uznania (ja nie dodaję wcale, czekolada nam wystarczy)


Przygotowanie:


Ciasteczka kruszymy jak najdrobniej - niemal do konsystencji bułki tartej. Pokruszone mieszamy z masłem i otrzymaną masą wykładamy dno foremki, dobrze ubijając aby otrzymać równy spód. Zapiekamy w 180C przez ok. 10 minut, po czym odstawiamy do całkowitego wystygnięcia. Czekoladę roztapiamy. Używając miksera ubijamy śmietankę na niezbyt sztywno, po czym miksujemy z serkiem. Dodajemy roztopioną czekoladę, mieszając już łyżką. Ostrożnie dodajemy maliny, zostawiając nieco do ozdoby. Gotową masę wykładamy na ostudzony ciasteczkowy spód i dekorujemy pozostałymi malinami. Całość wstawiamy do lodówki, najlepiej na noc.




I've been trying to write this for the past few days... Adam is really grumpy and I suspect he might be a bit colicky. When we went to weigh him, I've been told to cut down on acidic foods, and it seems to have worked - looks like the crazy amounts of orange juice I've been drinking are to blame.

Anyway he seems a bit better now, so mummy got a moment to spend in the kitchen. I promised to make this cheesecake for a while now, so here it is :)

I first came across this recipe when Hubby's cousin made a video of it to share with everyone, as it's her "famous cheesecake". To be honest I couldn't find it among all the stuff she'd post on facebook, so I slightly altered the recipe for my own convenience.

Perfect summer dessert. Easy and quick to prepare. Not only halal, but also great for vegetarians - not a bit of gelatine inside! My mum didn't want to believe it would set without it ;) But with well balanced proportions of ingredients it becomes thick enough. You can skip the gelatine, even the veggie one (which I personally can't work with). 

I must admit - normally I use white chocolate, which I think goes perfectly with the raspberries. But when you're in the rush it's easy to get into an idiot mode - to make things quicker I tried melting my chocolate in the microwave, which resulted in me using milk chocolate after all.

Ingredients (for 23 cm cake tin):
  • 600 ml double cream
  • 600 g soft cheese
  • chocolate
  • 200 g digestive biscuits
  • 150 g melted butter
  • pack or two of raspberries
  • sugar to taste (I don't actually add any as we find chocolate sweet enough)

Preparation:

Crush the biscuits to the crumbs. Add melted butter and mix thoroughly. Tip into the tin and press firmly to create an even base. Bake in 180C for about 10 minutes, then allow to cool. Melt the chocolate. Whip the cream and mix in the cheese, using electric mixer. Add melted chocolate, stirring with a spoon. Carefully add raspberries, leaving some for decoration. Spoon the mixture onto the biscuit base and decorate with raspberries. Place in the fridge to set, preferably overnight.



2 comments :

  1. Mmm... koniecznie muszę zanotować przepis:)

    ReplyDelete
  2. Pysznie wygląda! Aż mi smaka narobiłaś :) Ja się też za sernik zabieram już jakiś czas, produkty leżą ale leniwca mam jakiegoś :/

    ReplyDelete

Please refrain from abusive comments. Any comments that are insulting to author and/or other readers will be deleted.

Proszę o powstrzymanie się od złośliwych komentarzy. Komentarze obrażające autorkę i/lub innych użytkowników będą usuwane.